Kraków Smok Wawelski
Kraków,  Kultura

Smok Wawelski – jak znalazł się w Krakowie? – Legenda

Udostępnij!

Kiedy powieje lekki wiatr, oczom wydaje się jakby Wisłę pokrywały małe, migocące fale. Wieści głoszą, iż są to jednak smocze łuski z czasów, kiedy wzgórze wawelskie zamieszkiwał król Krak. Jesteście ciekawi, w jaki sposób trafiły do Wisły?

Zapraszamy do lektury legendy o Smoku Wawelskim a także do zwiedzania Krakowa z przewodnikiem miejskim.

REKLAMA

Dawno temu, za czasów panowania króla Kraka, w wielkiej jamie, na zboczu wawelskiego grodu zamieszkał smok. Nastały ciężkie czasy dla mieszkańców okolicy.          

Smok, wraz z upływem czasu rósł  i z dnia na dzień stawał się coraz bardziej groźny.  Jeśli nie dostarczano mu odpowiedniej ilości kóz i owiec pożerał młode dziewczęta.                                                        

Wszyscy zastanawiali się, w jaki sposób można pozbyć się potwora, co uczynić aby uwolnić miasteczko od jego obecności. Król Krak wysłał giermków aby ogłosili, że śmiałek, któremu uda się pokonać smoka otrzyma w zamian rękę królewny oraz połowę królestwa. Wielu rycerzy podejmowało wyzwanie, jednak żaden nie uszedł z tego cało.

Pewnego dnia, do zamku przyszedł młody szewczyk, który przedstawił królowi swój pomysł na pokonanie bestii. Wypchał siarką owczą skórę i nad ranem, kiedy smok jeszcze spał, postawił ją pod pieczarą. Potwór obudził się wczesnym rankiem, kiedy dostrzegł owieczkę pod swoją jamą, nie zastanawiając się długo rzucił się na nią, podzielił na kilka kęsów i zjadł jeden po drugim. Siarka rozchodziła się po ciele łakomego smoka i paliła coraz bardziej. Rycząc okrutnie ruszył w stronę Wisły chcąc ugasić piekący ból. Pił i pił aż wreszcie pękł, a łuski smoczej skóry rozsiały się po rzece.

W ten oto sposób młody szewczyk uratował Kraków od groźnego smoka, otrzymał w nagrodę pół królestwa i rękę królewny, z którą żył długo i szczęśliwie.

Mieszkańcy miasta i turyści, podczas wycieczki po Krakowie, mogą zwiedzić położoną u stóp Zamku na Wawelu Smoczą Jamę a przed jej wejściem podziwiać odlaną z brązu rzeźbę Smoka Wawelskiego, zaprojektowaną przez krakowskiego rzeźbiarza Bronisława Chromego. Od roku 2005 możemy również przekonać się o ognistym temperamencie bestii, która dzięki zasilaniu gazem ziemnym zieje żywym ogniem.




Podobało się? Zasubskrybuj i bądź na bieżąco:


REKLAMA